środa, 7 sierpnia 2013

od Katherine C.D Tim'a

-Nie teraz, musisz trafić do szpitala-powiedziałam.
Wzięłam go i pomogłam iść, pojechaliśmy do szpitala poza miasteczkiem.
Był to szpital,który założyły kotołaki. Miałam tam dobrą znajomą.
Wzięła na operację Tim'a od razu czekałam,aż w końcu moja przyjaciółka wyjdzie i zda mi relacje.
Po godzinie czekania w końcu wyszła.
-Elisabeth co z nim?-zapytałam
-Odpoczywa, chwilowo jest w porządku, na szczęście nie wdało się zakażenie ani nic takiego.
Ale musi zostać na obserwacji-wytłumaczyła-Jak to się stało?
Westchnęłam głęboko,a ona już wiedziała o co chodzi.
-Zobacz co z nim, bo przez początek operacji cały czas mówił,że chce się w końcu dowiedzieć o tym wszystkim-powiedziałam i wskazała mi miejsce gdzie leży.
Zaczęłam iść niepewnie w stronę pokoju.
Weszłam do niego,a pielęgniarka w tym samym czasie podała mu lek na przebudzenie ze śpiączki.
Usiadłam obok jego łóżka i zaczęłam się obwiniać. Gdybym nie chodziła z nim wszędzie to do tego by nie doszło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz