Spojrzałam na Max'a a potem na Tim'a.
Zeskoczyłam do chłopaków, na dół i stałam wpatrując się w Tim'a.
-Nie dziwne, skoro ma taką osobowość, ale to nie jego wina. -powiedziałam.
-Okazujesz mu zrozumienie?-zapytał zdziwiony Max.
Uśmiechnęłam się do chłopaka.
-Tak...............ale dla tego,że życie wiele mnie nauczyło, nie wiem czy was również. Ale mnie na pewno-odpowiedziałam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz