Spojrzałam na niego i wstałam.
-Oj biedny kotek, zgubiłeś się-powiedziałam udając ,że się nabrałam.
On ponownie miauknął, starałam się powstrzymać nadchodzącą falę śmiechu i udało się.
Po paru minutach w końcu nie wytrzymałam i odezwałam się.
-Tim,wiem,że to ty-powiedziałam poważnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz