środa, 7 sierpnia 2013

od Tim'a do Katherine

- Ok, więc... Panie przodem. -Podałem jej zwisającą z gałęzi wyżej linę.- Musisz się trochę rozpędzić i kiedy lina będzie wysoko, to puść. Tylko po drodze jest pare drobnych gałązek, żeby nie było, że nie uprzedzałem. -Wskazałem jej kierunek, w którym ma skoczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz