niedziela, 4 sierpnia 2013

od Yuuki'ego

Jak zwykle szlajałem się po mieście bez celu w postaci człowieka. Na szczęście jako jeden z nielicznych potrafię schować uszy i ogon.Grace coś tam wcześniej gadała o jakiejś Mistyczce i jakiejś polanie. Jednym słowem: Nudy. Nie chciało mi się "zaprzyjaźniać" z jakimiś sierściuchami którzy dla zabawy ganiają za ogonem bo to po prostu żenujące, ale cóż. Rozkaz to rozkaz. Poszedłem w stronę tej całej polany ale przy bramie nikogo nie było więc wszedłem jakby nigdy nic z kapturem na głowie i łapkach w kieszeniach. Nie minęło pół minuty a już się wszyscy zlecieli sycząc na mnie.*Cyrk...normalnie cyrk* pomyślałem sobie i westchnąłem tylko unosząc ręce w geście poddania.
-Spokojnie kociaczki.Ja jestem od Mistyczki.

(Kotki ? Który/Która dokończy ?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz