Uśmiechnąłem się do niej.
-Chodź musimy wracać, ty do swojej Pani, a ja do swojego Pana-powiedziałem
Odprowadziłem Alex pod jej dom , a następnie sam pobiegłem do siebie.
Matt jak zwykle na powitanie zawsze się ze mną bawił, potem pieszczoty, no i na koniec on sam zasypiał.
Potem wróciłem pod dom Alex.
Zacząłem miałczeć, tak by tylko ona mnie słyszała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz